
Ogólnoświatowy niedobór chipów komputerowych uderza we wszystkie rynki, od samochodów po konsole do gier wideo. Wygląda na to, że kolejnym rynkiem, który zostanie dotknięty, będzie rynek smartfonów. Niedobór półprzewodników jest spowodowany wieloma czynnikami, w tym zamykaniem fabryk i zakładów z powodu pandemii Covid-19 oraz zwiększonym popytem na elektronikę użytkową.
Braki chipów jak dotąd najbardziej dotknęły producentów samochodów, a firmy takie jak General Motors i Ford ograniczyły lub nawet wstrzymały produkcję niektórych pojazdów. Inne zakłady zawiesiły produkcję na co najmniej tydzień. Gracze z kolei walczą o to, by dostać w swoje ręce nowe konsole, takie jak Xbox X Microsoftu czy PlayStation 5 Sony. Jednak rynek smartfonów był do tej pory chroniony, przynajmniej w pewnym sensie, przed niedoborem chipów. Wynika to w dużej mierze z faktu, że główni producenci urządzeń mobilnych, tacy jak Apple i Samsung, gromadzili zapasy ważnych komponentów.
Według kilku analityków, "przemysł motoryzacyjny nie działa w tym samym rytmie co biznes smartfonów. Dlatego też dostrzegali i rozwiązywali problemy znacznie wolniej. Producenci samochodów polegają na większych i starszych chipach, podczas gdy producenci telefonów zawsze używają najnowszych procesorów.
W dodatku smartfony są sprzedawane w dużo większych ilościach niż samochody, więc są preferowane przez dostawców układów scalonych. Syed Alam, pracujący w Accenture, powiedział: "Firmy produkujące smartfony nie odnotowały spadku popytu na chipy, ale sektor motoryzacyjny tak. W rzeczywistości, w pierwszych dniach pandemii, producenci samochodów myśleli, że będzie spadek zainteresowania nowymi samochodami, więc zamawiali mniejszą ilość chipów."
Firmy produkujące nowoczesne telefony skorzystały na zwiększonej liczbie dostępnych chipów, których nie kupowały firmy samochodowe, jak twierdzi Alam. Jednak popyt na samochody rósł szybciej niż się spodziewano, a firmy samochodowe odkryły, że na rynku brakuje żetonów do ich produkcji.
Jednak sytuacja osiągnęła punkt, w którym nawet producenci telefonów komórkowych zaczynają odczuwać skutki globalnego niedoboru chipów. Teraz, kiedy sektor motoryzacyjny i inne sektory nadrabiają zaległości, potrzebują chipów, z których wcześniej zrezygnowali. Jednak na rynku panuje ostra konkurencja, która walczy o dostawy półprzewodników. Wszystko to wywiera presję na dostawy chipów dla firm produkujących smartfony."
Z powodu pandemii koronawirusa w 2020 roku spadł też popyt na nowe smartfony. Według Gartnera, sprzedaż w firmach produkujących smartfony spadła aż o 12,5%. Popyt jednak bardzo szybko wraca do normy, głównie ze względu na fakt, że kilka krajów znosi lub łagodzi różne środki związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Gartner twierdzi, że globalna sprzedaż smartfonów wzrosła aż o 26% w pierwszym kwartale tego roku.
ASML, jeden z największych na świecie dostawców półprzewodników, pod koniec zeszłego miesiąca podniósł prognozy sprzedaży w oparciu o nowe duże zamówienia. Firmy takie jak TSMC i Intel chcą zwiększyć swoją produkcję. Jednak według ekspertów kryzys związany z niedoborem chipów może potrwać do drugiego kwartału 2022 roku.
Andrew Feldman, dyrektor generalny nowej firmy produkującej mikrochipy o nazwie Cerebras Systems, popiera ten pogląd, mówiąc, że dostawcy mają czasy realizacji zamówień na nowe chipy i komponenty sięgające 32 tygodni. Niektórzy innowatorzy szukają nawet sposobów na recykling "zużytych chipów". Poprzez ponowne wykorzystanie chipów, które zostały już wyprodukowane, wysoki popyt na nowe chipy i związane z nim niedobory mogą się zmniejszyć, przynajmniej na jakiś czas.
Wysoki popyt na chipy jest związany głównie z takimi czynnikami jak praca w domu oraz ciągłe zapotrzebowanie na nowe smartfony i inne urządzenia elektroniczne. Wzrost popytu napędza nie tylko rozwój sektora, ale także wzrost inwestycji w tym sektorze.
Przemysł chipowy może wzrosnąć o 21-25% w 2021 roku. Jest to najlepszy wynik od 2010 roku. Philadelphia SE Semiconductor Index wyprzedził w tym roku Nasdaq Technology Index, który zanotował wzrost o 13%. Indeks Philadelphia SE Semiconductor zwrócił 16%.
Ostrzeżenie Apple
Niedobór nie dotyczy wysokowydajnych procesorów, które Apple produkuje dla swoich urządzeń, ale chipów potrzebnych do typowych funkcji, takich jak zasilanie mobilnych wyświetlaczy i dekodowanie dźwięku.
Mimo że Apple jest dużym graczem na rynku i zazwyczaj jest faworyzowany przez producentów układów scalonych, jest tak samo podatny na niedobory krzemu jak każdy inny. Obecnie każdy dba tylko o główne procesory (centralne jednostki obliczeniowe), ale urządzenia (w tym iPhone'y) zawierają o wiele więcej układów, bez których telefon jest całkowicie bezużyteczny.
Jednak mimo tych problemów Apple udowodniło, że jest niezwykle odporne. Jest to świadectwo jego ogromnego wpływu na łańcuch dostaw. Największe problemy wydają się mieć mniejsi producenci, tacy jak chińskie Lenovo i TCL czy fińskie HMD Global.
HMD planuje wypuścić kilka nowych smartfonów pod marką Nokia tego lata. Florian Seiche, CEO HMD, skomentował to następująco: "Widzimy, że łańcuch dostaw ma pewne problemy. Istnieje pewna nierównowaga na rynku, a popyt na procesory z niższej półki jest również bardzo wysoki."
Podobnie jak Apple, Samsung korzysta ze swojej wielkości i siły przetargowej. Analitycy twierdzą jednak, że firma jest daleka od pozbycia się wszystkich swoich problemów. Dale Gai, analityk z Counterpoint Research, powiedział: "Wygląda na to, że Samsung miał pewne problemy w pierwszej połowie tego roku."
Południowokoreański gigant elektroniczny został dotknięty miesięcznym przestojem swojego zakładu produkującego półprzewodniki w Austin w Teksasie na początku tego roku. Burza śnieżna, która nawiedziła całe Stany Zjednoczone, doprowadziła do przerw w dostawie prądu. Tymczasem wietnamskie fabryki Samsunga zawiesiły działalność z powodu rosnącej liczby pracowników zarażonych wirusem Covid-19.
W marcu firma stwierdziła, że istnieje bardzo poważna nierównowaga pomiędzy podażą a popytem na chipy w sektorze informatycznym. Z powodu tych problemów Samsung zapowiedział, że może odłożyć w czasie premierę swojego nowego modelu smartfona Galaxy Note.
Samsung Group nawet stwierdził w ostatnim ogłoszeniu wyników, że w drugim kwartale 2021 roku odnotował 54% wzrost zysków. W rzeczywistości ceny chipów gwałtownie wzrosły. Firma spodziewa się, że rynek smartfonów osiągnie poziom sprzed pandemii, ale wyraziła również swoje obawy związane z brakiem układów pamięci, co może stanowić poważne zagrożenie.
Wyższe ceny
Niedobór chipów na całym rynku smartfonów sprawi, że zyski spadną o około 10%, w porównaniu do prognoz producentów urządzeń. Inni analitycy z kolei nie wierzą, że niedobór chipów będzie miał poważny wpływ na przemysł, ale jasne jest, że niewielki wpływ już jest widoczny.
Co to oznacza dla konsumentów?
Prawdopodobnym skutkiem tego są wyższe ceny telefonów i większe braki niektórych modeli. W przypadku Apple, klienci mogą otrzymać nowy, topowy model iPhone'a 12, ale może nie być dostępny model iPhone XS z niższej półki. Inni producenci smartfonów, tacy jak Samsung, LG, Xiaomi i Huawei, odczują ten wpływ w większym stopniu.
Jeśli zastanawiasz się, jak zabezpieczyć swój majątek i inwestycje, sprawdź fundusze inwestycyjne etf oparte na surowcach. Tego rodzaju inwestycje świetnie korelują w otoczeniu rosnącej inflacji.




